Jak ktoś głupi…
Kryterium Asów na Karowej to tradycja. To bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w stolicy, a na pewno najważniejsze związane z motoryzacją.
W tym roku jak zwykle wybraliśmy się na Karową całą grupą znajomych i przyjaciół - fanów rajdów. Atmosfera pierwsza klasa, nawet pogoda nie była zbyt złośliwa, bo mimo że temperatura spadła w okolice zera, to chociaż nie wiało i nie padało. Zabawa rewelacyjna, do dziś czuję jeszcze zapach spalin i słyszę huk rajdowych silników. Poziom widowiska - według mojej opinii - na tyle wysoki, na ile pozwoliła frekwencja - jak na nasze krajowe podwórko, w jak najlepszym porządku.
I wszystko byłoby cacy, gdyby nie brak ludzkiego rozumu. Szczególnie w kilka dni po tragedii, do jakiej doszło w Czechach (wypadek Leszka Kuzaja + ofiary śmiertelne). Na własne oczy z niedowierzaniem patrzyłem, jak kibice (a może organizatorzy, bo mieli coś wywieszone i chyba krótkofalówki w ręku) kucają sobie przy ogrodzeniu PO STRONIE PRZEJAZDU samochodów a tuż za nimi (już po prawidłowej stronie) stoi sobie spokojnie pan ochroniarz w żółtej kamizelce i nic sobie z tego nie robi.
Byłem na niejednym rajdzie i wiem, że standardowym zachowaniem jest przebieganie przez trasę OS, kiedy nie słychać gwizdków i kiedy jest na tyle bezpiecznie, że można to zrobić. Ale PO PRZEJEŹDZIE samochodu. Trzeba być kompletnym idiotą, że przycupnąć sobie na prostej - notabene tuż po objeździe beczki, a więc w miejscu, gdzie wiele się może wydarzyć - i stamtąd obserwować przejazd rajdówki.
Aż zrobiłem zdjęcie, które przesyłam w załączeniu. I nawet nie boli mnie to, że komuś coś się może stać - jak kto głupi, jego sprawa - ale o to, że znowu - gdyby coś się stało - wszyscy będą mówić i pisać, że rajdy są złe, niebezpieczne i że nie należy pozwalać na ich przeprowadzanie. A już na pewno nie w centrum Warszawy.
Przy okazji: Poza tym, słowa uznania za organizację. Wreszcie mamy w stolicy imprezę najwyższego formatu.
Pozdrowienia
Mariusz
Popieramy, dlatego publikujemy.
Nazwisko i adres e-mail znane redakcji.
grudzień 15th, 2008 at 13:48
Na rajdach powinno obowiązywać coś na kształt “zakazów stadionowych”. Raz palniesz taką głupotę, więcej nie wejdziesz. Pewnie trudno by to było egzekwować, ale…
grudzień 15th, 2008 at 14:06
Podobno kostkę też powyrywali. Brawa dla tych panów, którzy niedawno ją kładli
Raczej po ich stronie dopatrywałabym się winy…
grudzień 16th, 2008 at 22:46
było super. tylko wejściówki strasznie drogie. Ponad stówę za byle jakie miejsce ? za drogo…
marzec 30th, 2010 at 20:39
hm. hope to see same more info